jak się ubrać w góry

Historia butów trekkingowych

Aby stworzyć wiele przedmiotów codziennego użytku, które są dla nas normalnością, ktoś musiał je najpierw wymyśleć. I choć nie zastanawiamy się nigdy nad tym, skąd wziął się mop czy antyperspirant, trudno nie przyznać racji, że nie mogły zostać stworzone wyłącznie przez przypadek. Z butami trekkingowymi jest podobnie.

Bernd Arnold, jeden z najsłynniejszych wspinaczy w historii, wytyczając ponad 1000 nowych dróg, wspinał się… bez butów. Jego przypadek można jednak uznać za odosobniony. Na ogół do trudnych tras używano skórzanych butów podbitych gwoździami, do łatwych – zwyczajnego, codziennego obuwia.

Helly Hansen, czyli konieczność matką wynalazku

Historia butów trekkingowych łączy się przede wszystkim z nazwiskiem Hansen. Dziś marka Helly Hansen cieszy się ogromną popularnością i rozpoznawalna jest jako renomowany producent nie tylko obuwia, ale wszelkiej odzieży górskiej, żeglarskiej czy wierzchniej.

Założyciel firmy, od nazwiska którego pochodzi nazwa przedsiębiorstwa, dobrze wiedział, czego potrzebuje wędrowiec. Od 14 roku życia (był to 1877 rok) pływał na morzach, nieustannie będąc smagany zimnym wiatrem i lodowatymi wodami północnych mórz. Gdy miał lat 35, stworzył – razem ze swoją żoną Maren Margarethe – materiał nasączony wodoodpornym olejem lnianym, z którego robili kurtki, czapki i inne części garderoby.

Przez pierwszych pięć lat działalności Hensonowie sprzedali ponad 10.000 produktów! Z czasem firma poszerzyła swoja działalność o produkcję obuwia. Dziś oferuje modele zarówno miejskie, jak i typowo trekkingowe. Poza precyzją wykonania znana jest z dbałości o estetykę, co szczególnie ważne dla żeńskich miłośniczek wygody i profesjonalizmu.

Jak rozwijały się trekkingi?

Obuwie górskie, rzecz jasna, ewoluowało. Z czasem wprowadzona została do nich podeszwa z wulkanizowanej, bieżnikowej gumy. Później postęp w chemii przemysłowej pozwolił na udoskonalenie szczelności butów, zastępując oleje i impregnaty membraną.

Dziś miłośnik gór ma w pewnym sensie „z górki”. Połączenie wysokogatunkowej skóry, membrany typu GORE-TEX® lub Sympatex® oraz specjalistycznej gumy, nie tylko pozwala zdobywać trudne tereny, ale także odciąża stopy i kostki, neutralizuje wpływ podłoża na stawy oraz pozwala stopom oddychać.