Jakie buty w góry?

Czasy, w których człowiek miał jedne buty do wszystkiego, dawno już minęły. Mało tego: także samych butów górskich, jeśli jesteśmy wytrawnymi wspinaczami, powinniśmy mieć kilka par. Jeśli jednak nasza wycieczka nie jest pasją determinującą nasze życie, a tylko coroczną lub rzadszą, kilkudniową rozrywką, wystarczą nam jedne, maksymalnie dwie pary obuwia tego typu.

Zanim zainwestujemy w buty trekkingowe damskie, musimy być świadomi przede wszystkim kilku spraw. Pierwszą i niejako najważniejszą jest świadomość, że – niestety – w zakresie profesjonalnego sportowego sprzętu trudno pozwolić sobie na finansowe półśrodki. Jeśli zakładamy, że buty mają być nowe, musimy liczyć się na wydatek minimum 600-700 zł. Zdając sobie z tego sprawę, odpowiedzmy sobie na kilka pytań…

Gdzie jedziemy?

Jeśli naszym celem są wędrówki po Bieszczadach albo Beskidzie Niskim, a dodatkowo wyprawa odbyć ma się w lecie lub wczesną jesienią, wystarczą buty bez cholewki, lecz jedynie z bieżnikowaną podeszwą zapewniającą amortyzację. Cholewka potrzebna będzie nam dopiero przy trudniejszych podejściach o skalnym podłożu – dodatkowo warto zdecydować się na taki typ buta, jeśli będziemy nieść cięższy plecak.

Porównując obuwie, zwróćmy uwagę, aby oplatający naszą kostkę materiał był ze skóry i naturalnych, oddychających tkanin. Membrana w cholewce niezbędna nie jest, zdecydowanie ważniejsza jest natomiast jak najmniejsza liczba szwów potencjalnie mogących obetrzeć kostkę.

Jeszcze inną kategorią są buty wspinaczkowe, do których można przypiąć raki. Tego rodzaju buty będą cięższe, ale uchronią naszą stopę i kostkę przed mechanicznymi uszkodzeniami nawet podczas lekkiego obsuwania nogi na rumowiskach skalnych.

Czy w czasie deszczu planujemy zostać w schronisku? 

Jeśli odpowiedź na powyższe pytanie jest twierdząca, nie musimy zwracać uwagi na stopień wodoodporności buta. Jednak jeśli deszcz, śnieg czy widmo kałuż i błota nie sprawią, że przed wycieczką się cofniemy, trzeba wiedzieć, że tylko trekkingi wyposażone w membranę nie przemakają. Znaczek GORE-TEX® lub Sympatex® zapewnia nam suchą stopę w każdych warunkach, nie tylko nie dopuszczą wody z zewnątrz, ale i odprowadzą pot.

Inną sprawą pozostaje jednak to, że w lecie, nawet przy dużej ulewie, buty z membraną nie są niezbędne. Jeśli planujemy wędrować tylko latem, lepiej dać stopie pooddychać. Zwłaszcza, że buty bez membrany na warunki letnie (szybkie wysychanie, wysoka temperatura) wystarczy zaimpregnować profesjonalnym impregnatem.

Czy but musi być ładny?

Buty górskie, także damskie, mają być przede wszystkim funkcjonalne. Oczywistością jest, iż stopa nie będzie w nich ponętna i seksowna, ale z drugiej strony trekkingi mają w sobie pewną klasykę, która w zestawieniu z innymi elementami górskiego stroju prezentuje się – przynajmniej na szlaku – świetnie. Co więcej, wybór kolorystyczny oraz linia obuwa stają się z roku na rok coraz ciekawsze.